Co jeść podczas karmienia piersią? Dieta mamy karmiącej bez mitów

Co jeść podczas karmienia piersią? Dieta mamy karmiącej bez mitów

Co jeść podczas karmienia piersią? Dieta mamy karmiącej bez mitów

Karmienie piersią to czas pełen nowych doświadczeń, ale również pytań. Jedno z najczęstszych dotyczy diety: co można jeść podczas karmienia piersią, czego lepiej unikać i czy to, co zje mama, może zaszkodzić maluszkowi?

Wokół diety mamy karmiącej narosło wyjątkowo dużo mitów. Czas więc uporządkować najważniejsze informacje.

Czy podczas karmienia piersią trzeba stosować specjalną dietę?

W większości przypadków – nie.

Dieta mamy karmiącej powinna być przede wszystkim różnorodna, pełnowartościowa i dopasowana do jej potrzeb. Karmienie piersią samo w sobie nie jest wskazaniem do eliminowania nabiału, cytrusów, warzyw kapustnych, roślin strączkowych czy innych produktów tylko dlatego, że „tak się kiedyś mówiło”.

Nie ma również potrzeby profilaktycznego eliminowania produktów potencjalnie alergizujących, jeśli nie istnieją ku temu konkretne wskazania medyczne.

Co można jeść podczas karmienia piersią?

Najprostsza odpowiedź brzmi: normalnie i różnorodnie.

W codziennym jadłospisie warto uwzględniać:

  • warzywa i owoce,
  • produkty pełnoziarniste,
  • dobre źródła białka – jaja, ryby, mięso, nabiał czy rośliny strączkowe,
  • produkty dostarczające wapnia,
  • zdrowe tłuszcze,
  • odpowiednią ilość płynów.

Nie chodzi o stworzenie idealnego jadłospisu. Pierwsze miesiące z maluszkiem rzadko wyglądają jak zdjęcia perfekcyjnych posiłków z Instagrama.

Czasami sukcesem jest po prostu zjedzenie śniadania, zanim wystygnie. I to też jest OK.

 

Czy mama karmiąca potrzebuje więcej kalorii?

Produkcja mleka wymaga energii, dlatego podczas laktacji zapotrzebowanie energetyczne mamy wzrasta.

Nie jest to jednak słynne „jedzenie za dwoje”.

W pierwszych miesiącach wyłącznego karmienia piersią organizm potrzebuje dodatkowej energii, dlatego okres laktacji zazwyczaj nie jest najlepszym momentem na bardzo restrykcyjne diety i gwałtowne ograniczanie kalorii.

Znacznie ważniejsze od liczenia każdej kalorii jest regularne dostarczanie organizmowi wartościowych produktów.

 

Czy trzeba odstawić nabiał?

To jeden z najbardziej uporczywych mitów dotyczących karmienia piersią.

Mama karmiąca nie powinna profilaktycznie rezygnować z mleka i produktów mlecznych.

Dieta eliminacyjna może być potrzebna w określonych sytuacjach, ale powinna wynikać z rzeczywistych wskazań, a nie z samego faktu karmienia piersią.

Jeżeli podejrzewasz alergię u dziecka, zamiast samodzielnie eliminować kolejne grupy produktów, warto skonsultować objawy z pediatrą i – jeśli będzie taka potrzeba – dietetykiem.

 

A fasola, kapusta i brokuły?

„Nie jedz fasoli, bo dziecko będzie miało gazy”.

„Kapusta powoduje kolkę”.

„Od brokułów będzie bolał je brzuszek”.

Takie rady nadal słyszy wiele świeżo upieczonych mam.

Tymczasem fakt, że określony produkt powoduje wzdęcia u mamy, nie oznacza automatycznie, że spowoduje je u karmionego piersią dziecka.

Nie ma więc potrzeby tworzenia długiej listy zakazanych warzyw tylko dlatego, że karmisz piersią.

 

Czy można pić kawę podczas karmienia piersią?

Dla wielu niewyspanych mam to jedno z ważniejszych pytań.

Karmienie piersią nie oznacza automatycznej rezygnacji z kawy. Trzeba jednak pamiętać, że kofeina przechodzi do mleka, dlatego warto kontrolować jej całkowitą ilość – również tę pochodzącą z herbaty, coli, napojów energetycznych czy czekolady.

Jeżeli masz wątpliwości dotyczące bezpiecznej dla Ciebie ilości kofeiny, skonsultuj ją z lekarzem lub dietetykiem.

 

Czy istnieją produkty zwiększające laktację?

To kolejne popularne pytanie.

Zamiast szukać jednego „magicznego” produktu, warto pamiętać, że produkcja mleka jest przede wszystkim związana ze skutecznym i odpowiednio częstym opróżnianiem piersi.

Jeżeli martwisz się ilością pokarmu, szczególnie jeśli dziecko nie przybiera prawidłowo na wadze, znacznie lepszym rozwiązaniem niż eksperymentowanie z kolejnymi produktami „na laktację” jest konsultacja z położną, pediatrą lub certyfikowanym doradcą laktacyjnym.

 

Dieta mamy karmiącej nie musi być kolejnym źródłem presji

Macierzyństwo przynosi wystarczająco dużo nowych obowiązków. Jedzenie nie powinno stać się następnym obszarem, w którym próbujesz być perfekcyjna.

Nie potrzebujesz osobnej półki produktów „dla mamy karmiącej”.

Nie musisz jeść codziennie tego samego.

I przede wszystkim – nie musisz na wszelki wypadek eliminować połowy swojej dotychczasowej diety.

Dbaj o różnorodność, regularnie jedz, pij zgodnie z pragnieniem i obserwuj przede wszystkim własne samopoczucie.

A komfort podczas samego karmienia?

O diecie mówi się dużo, ale komfort mamy to przecież nie tylko to, co znajduje się na talerzu.

To także możliwość nakarmienia maluszka wtedy, kiedy tego potrzebuje – w domu, podczas spaceru, w kawiarni czy w podróży – bez konieczności ciągłego podwijania całej bluzki.

Właśnie z takich codziennych sytuacji powstały bluzki do karmienia Milky Blues. Dyskretny dostęp do piersi ma ułatwiać karmienie, a fason ma nadal wyglądać jak normalna część garderoby.

Bo rzeczy stworzone dla mamy nie muszą wyglądać jak „odzież do karmienia”.

Mogą po prostu być ubraniami, które lubisz nosić.

Milky Blues – komfort mamy i maluszka.

Powrót

Komentarze

Dodaj komentarz
Komentarz
Podpis
Adres e-mail
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany
Zatwierdź